Niedziela, 20 września 2026
Imieniny: Eustachy, Filipina, Faustyna
Polityka Krajowa 07.07.2026 Wideo

Tusk: Polska będzie wspierać Ukrainę i wzmacniać bezpieczeństwo razem z NATO

Przed posiedzeniem rządu Donald Tusk zapowiedział dalsze wsparcie dla Ukrainy i mocniejsze działania na rzecz bezpieczeństwa Polski. W Ankarze trwa dziś dwudniowy szczyt NATO, a rząd mówi też o pilnych zmianach w ochronie zdrowia.
Wideo Tusk: Polska będzie wspierać Ukrainę i wzmacniać bezpieczeństwo razem z NATO

Rząd stawia na wsparcie Ukrainy i bezpieczeństwo Polski

Przed wtorkowym posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk jasno postawił sprawę: Polska ma konsekwentnie wzmacniać swoje bezpieczeństwo poprzez współpracę z sojusznikami z NATO oraz dalsze wsparcie dla Ukrainy. Szef rządu podkreślił, że to nie jest kwestia politycznych sympatii, lecz twardego interesu państwa. Według premiera, jeśli Ukraina nie przegra tej wojny, to także Polska będzie bezpieczniejsza. W jego ocenie wszystkie działania w tym obszarze muszą być prowadzone rozsądnie, z uwzględnieniem sytuacji w regionie i realnego zagrożenia ze strony Rosji.

Premier zaznaczył także, że pomoc dla ukraińskiej armii jest koordynowana z kierownictwem NATO i nie odbywa się w oderwaniu od interesów Polski. Jak mówił, państwo polskie nie działa pochopnie ani pod wpływem emocji, lecz w oparciu o uzgodnienia z sojusznikami. W tym samym czasie rząd chce utrzymać spójność przekazu wobec partnerów z Sojuszu Północnoatlantyckiego, pokazując, że polityka Warszawy w sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej pozostaje stabilna. To ważny sygnał także w momencie, gdy w kraju trwają polityczne spory wokół sposobu wspierania Kijowa.

"Nie trzeba kochać Ukrainy, ale każdy, kto ma odrobinę oleju w głowie i odrobinę przyzwoitości w sercu wierzy, że w interesie Polski jest to, aby Ukraina nie przegrała tej wojny"

Donald Tusk, premier

Szef rządu mówił też wprost, że Polska będzie wspierać Ukrainę nie tylko z powodu solidarności czy przyzwoitości, ale przede wszystkim z myślą o własnym bezpieczeństwie. Jak dodał, rząd zamierza racjonalnie oceniać, co służy polskim interesom w relacjach z sąsiadem za wschodnią granicą. Premier przypomniał przy tym, że gdy trzeba było bronić interesów polskich rolników, jego gabinet podejmował odpowiednie działania. To pokazuje, że władze chcą łączyć wsparcie dla walczącej Ukrainy z ochroną krajowych interesów gospodarczych i społecznych.

Dwudniowy szczyt NATO w Ankarze i polska delegacja

W dniu wystąpienia premiera w Ankarze rozpoczął się dwudniowy szczyt NATO. Polskę reprezentują tam między innymi dwaj wicepremierzy: Władysław Kosiniak-Kamysz, który jest ministrem obrony narodowej, oraz Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych. Ich obecność ma podkreślać, że sprawy obronności i dyplomacji są dziś prowadzone równolegle i z dużym naciskiem na współpracę z sojusznikami. Rząd wysyła w ten sposób jasny sygnał, że bezpieczeństwo państwa pozostaje jednym z najważniejszych tematów w agendzie gabinetu.

Premier wyjaśnił, że delegacja pojechała na szczyt z bardzo konkretnym zadaniem: wszyscy sojusznicy w Paktcie Północnoatlantyckim mają wiedzieć, że polskie stanowisko wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej jest stabilne. Według Donalda Tuska nie będzie ono zależało od emocji ani od bieżących gier między partiami politycznymi w kraju. To ważny komunikat także w kontekście debat o skali i formach wsparcia dla Ukrainy, które regularnie wracają w polskiej polityce. Rząd chce pokazać, że nawet przy sporach wewnętrznych linia dotycząca bezpieczeństwa państwa pozostaje przewidywalna dla partnerów zagranicznych.

"Pojechali tam z oczywistą misją, aby nasi sojusznicy - wszyscy bez wyjątku - w Pakcie Północnoatlantyckim wiedzieli, że polska polityka w odniesieniu do wojny rosyjsko- ukraińskiej jest polityką stabilną i nie będzie zależała od politycznych emocji czy politycznych gier pomiędzy partiami politycznymi w Polsce"

Donald Tusk, premier

W wystąpieniu premiera wybrzmiał też mocny akcent dotyczący współpracy wojskowej. Polska ma kontynuować wsparcie dla Ukrainy wspólnie z sojusznikami z NATO, w tym ze Stanami Zjednoczonymi. Rząd zapowiada też dalsze wzmacnianie obrony przed zagrożeniem ze strony Rosji. W praktyce oznacza to utrzymywanie kursu, który łączy działania militarne, dyplomatyczne i strategiczne, a jednocześnie ma ograniczać ryzyko dla Polski i całego regionu.

Pomoc dla Ukrainy ma być uzgadniana z sojusznikami

Donald Tusk podkreślił, że dotychczasowe formy wsparcia były precyzyjnie uzgadniane z kierownictwem NATO. Jak zaznaczył, Polska nie wychodzi przed innych sojuszników ani pod względem wydatków, ani skali przekazywanego wsparcia. To istotne, bo w debacie publicznej często pojawia się pytanie, jak daleko państwo powinno angażować się w pomoc dla Ukrainy i gdzie przebiega granica możliwości budżetowych oraz wojskowych. Rząd odpowiada na to, wskazując na koordynację i odpowiedzialność wobec całego sojuszu.

Premier mówił również, że priorytetem gabinetu jest ograniczenie zagrożenia ze strony Rosji dla Polski, regionu i całej Europy. Z jego słów wynika, że wsparcie dla Ukrainy ma służyć nie tylko obronie sąsiedniego państwa, ale także ochronie bezpieczeństwa mieszkańców Polski. W tym ujęciu wojna za wschodnią granicą nie jest odległym konfliktem, lecz sprawą bezpośrednio wpływającą na codzienne poczucie bezpieczeństwa, politykę obronną oraz relacje wewnątrz NATO. Rząd chce więc utrzymać kurs, w którym solidarność idzie w parze z kalkulacją strategiczną.

  • dwudniowy szczyt NATO rozpoczął się dziś w Ankarze
  • Polskę reprezentują tam 2 wicepremierzy: Władysław Kosiniak-Kamysz i Radosław Sikorski
  • Premier zapowiedział przedstawienie konkretnych rozwiązań w ochronie zdrowia jutro
  • Wskazano na potrzebę zmian w systemie płac, wycenie świadczeń i organizacji pracy szpitali

Pilne zmiany w ochronie zdrowia i reakcja na nieprawidłowości

Poza tematami bezpieczeństwa premier poruszył także sprawy ochrony zdrowia. Zapowiedział, że już jutro zostaną przedstawione konkretne rozwiązania systemowe, które mają zapobiegać dalszym nieprawidłowościom. Chodzi między innymi o problemy w systemie płac, wycenie świadczeń oraz organizacji pracy szpitali. Rząd chce, by działania w tym obszarze zostały przygotowane szybko, bo według premiera nie ma czasu na przeciąganie decyzji, jeśli pacjenci i personel medyczny odczuwają skutki chaosu organizacyjnego.

Donald Tusk zaznaczył, że wszystko, co da się zrobić decyzjami minister zdrowia, rządu i Narodowego Funduszu Zdrowia, ma zostać przeprowadzone w trybie pilnym. Jednocześnie przyznał, że nie będą to proste zadania i nie wszystkim przypadną do gustu. Część zmian będzie też wymagała nowelizacji ustaw, czyli decyzji wykraczających poza szybkie rozporządzenia czy zarządzenia. W praktyce oznacza to, że w ochronie zdrowia może dojść do większych korekt, obejmujących zarówno finansowanie, jak i sposób działania placówek.

"Wszystko to, co jest możliwe do zrobienia mocą decyzji pani minister, rządu i Narodowego Funduszu Zdrowia, przeprowadzimy w trybie pilnym. Nie będą to łatwe zadania i nie wszystkim się spodobają. Nie ma odwrotu od tej drogi"

Donald Tusk, premier

Premier odniósł się też do nieprawidłowości w placówkach medycznych, w tym w Warszawskim Szpitalu Południowym. Zastrzegł przy tym, że jego zadaniem nie jest szukanie kozłów ofiarnych. Zapewnił jednak, że osoby odpowiedzialne za konkretne sytuacje w szpitalach będą ponosić konsekwencje także przed wymiarem sprawiedliwości. Równocześnie zapowiedział kontynuację kontroli oraz egzekwowania przepisów prawa i zasad przyzwoitości. To pokazuje, że rząd chce połączyć szybkie decyzje organizacyjne z twardszym nadzorem nad działaniem systemu ochrony zdrowia.