Premier na Westerplatte: „To tylko Ukraina” dziś, „to tylko Polska” jutro?
Westerplatte nie może być już tylko symbolem – musi być przestrogą
Dokładnie 87 lat po tym, jak pancernik Schleswig-Holstein otworzył ogień do polskiej składnicy wojskowej, premier Donald Tusk stanął na Westerplatte, by przypomnieć światu, że historia lubi się powtarzać, jeśli ignorujemy jej lekcje. W swoim wystąpieniu nie pozostawił wątpliwości, że dzisiejsza wojna za polską granicą jest w dużej mierze powtórką tamtego koszmaru – z tą różnicą, że teraz agresorem jest Rosja, a ofiarą Ukraina.
Szef rządu mówił wprost o „upiornej, bezradnej, bezsilnej polityce ustępowania złu” i przestrzegał przed powtórzeniem błędów Monachium, gdzie w 1938 r. zachodnie mocarstwa oddały Hitlerowi Czechosłowację w zamian za obietnicę pokoju. – „Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów” – mówił Tusk, podkreślając, że najważniejszą lekcją z 1 września 1939 r. jest to, że napadnięty kraj nigdy nie może zostać sam.
Premier przypomniał, że obrońcy Westerplatte przez 7 dni stawiali opór przeważającym siłom niemieckim, ale ich bohaterstwo nie mogło zmienić wyniku wojny, bo świat patrzył na agresję biernie. – „To była i pozostanie oczywista prawda: odpowiedzialność za II wojnę światową spada na hitlerowskie Niemcy i sowiecką Rosję. Nie ma tu żadnych dwuznaczności” – dodał Tusk, odnosząc się do współczesnych prób relatywizowania historii.
„To tylko Ukraina” – dziś, „to tylko Polska” – jutro?
Premier ostrzegł, że jeśli wolny świat pozwoli Rosji wygrać w Ukrainie, to kolejnym celem może być Polska. – „Jeśli my dzisiaj powiemy »to tylko Ukraina«, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu »to tylko Polska«” – przestrzegał, nawiązując do przedwojennych nastrojów, kiedy to bagatelizowano zagrożenie ze strony Niemiec, powtarzając „to tylko Czechy” czy „nie będziemy umierać za Gdańsk”.
W ocenie szefa rządu, kluczowe jest dziś budowanie realnej siły państwa i sojuszy, a nie poleganie na mitach czy zaklęciach. – „Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę” – podkreślił Tusk, dając do zrozumienia, że Polska jest już ważnym graczem w NATO i UE, ale musi dalej inwestować w swoje bezpieczeństwo.
Premier przypomniał również, że Polska jest dziś celem rosyjskich prowokacji i aktów dywersji, podobnie jak Finlandia, Łotwa, Litwa, Estonia, Rumunia, Dania, a ostatnio także Niemcy. – „Za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby zorganizowały prowokację dronową w Lipsku” – mówił, apelując do wszystkich narodów Europy, by zrozumiały, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam.
Lekcja z Westerplatte dla mieszkańców Rawicza i regionu
Choć Westerplatte kojarzy się przede wszystkim z Gdańskiem, to lekcja z 1939 r. jest żywa także w Rawiczu i całej Wielkopolsce. To właśnie w naszym regionie mieszkańcy pamiętają o ofiarach II wojny światowej – o rozstrzeliwanych w lasach, wywożonych na roboty przymusowe i walczących w Armii Krajowej. Dziś, gdy wojna toczy się tuż za wschodnią granicą, rawickie rodziny przyjmują uchodźców z Ukrainy, a lokalne firmy angażują się w pomoc humanitarną.
Premier Tusk mówił o tym, że „bohaterstwo żołnierzy jest bezcenne, ale nie może zastępować siły państwa i solidarności sojuszników”. Dla mieszkańców Rawicza oznacza to, że bezpieczeństwo naszego powiatu zależy nie tylko od wojska, ale też od spójności całego sojuszu północnoatlantyckiego. W ostatnich miesiącach w całej Polsce, także w Wielkopolsce, odbywały się ćwiczenia wojskowe, a samorządy przygotowują plany ewakuacji i schronów – to bezpośredni skutek lekcji, którą przypomina Westerplatte.
Historia uczy, że gdy Zachód odwraca wzrok, agresorzy czują się bezkarni. Dlatego tak ważne jest, byśmy jako społeczność lokalna nie zapominali o tym, co wydarzyło się 1 września 1939 r. i o tym, co dzieje się dziś w Ukrainie. To nie jest odległy konflikt – to wojna, która może dotknąć nas wszystkich, jeśli pozwolimy, by zło znów zwyciężyło.
Najważniejsze liczby i fakty z Westerplatte
- 87 lat temu wybuchła II wojna światowa – 1 września 1939 r. o godzinie 4:45
- Obrońców Westerplatte było około 20 razy mniej niż niemieckich sił atakujących
- II wojna światowa pochłonęła 80 mln ofiar, w tym 6 mln obywateli polskich
- Wojna na Ukrainie trwa od 2022 r. – tysiące ludzi, w tym dzieci, ginie pod bombami
- Rosyjskie prowokacje odnotowano w 7 krajach Europy, w tym w Polsce
Polska nie może być osamotniona – i nie będzie
Premier zakończył swoje wystąpienie apelem o solidarność i jedność całego wolnego świata – Europy i Ameryki, państw NATO. – „To nie może być sojusz na papierze” – mówił, wskazując, że najbliższe miesiące będą kluczowe dla przyszłości Ukrainy, ale też dla bezpieczeństwa Polski i całego kontynentu. Podkreślił, że Polska wyciągnęła wnioski z historii i dziś jest krajem, który nie tylko prosi o pomoc, ale sam jej udziela – zarówno militarnie, jak i humanitarnie.
Historia Westerplatte to nie tylko przeszłość – to ostrzeżenie na przyszłość. Jak powiedział premier, „nie może powtórzyć się Monachium, nie może powtórzyć się polityka ustępowania złu”. To przesłanie powinno być słyszalne nie tylko w Warszawie, ale także w Rawiczu, Lesznie, Poznaniu i każdym zakątku Polski, bo bezpieczeństwo naszego kraju zaczyna się od solidarności i pamięci.