Niedziela, 20 września 2026
Imieniny: Eustachy, Filipina, Faustyna
Polityka Krajowa 23.06.2026 Wideo

Po dwuletniej przerwie wrócił szczyt V4. Tusk mówi o wspólnym głosie regionu

Po dwóch latach odbyło się pierwsze formalne spotkanie premierów państw Grupy Wyszehradzkiej. Donald Tusk pod Budapesztem wezwał do odbudowy zaufania i lojalności w V4.
Wideo Po dwuletniej przerwie wrócił szczyt V4. Tusk mówi o wspólnym głosie regionu

Po dwóch latach wrócił formalny szczyt premierów V4

Pod Budapesztem odbyło się pierwsze od dwóch lat formalne spotkanie szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej. W rozmowach uczestniczyli premierzy Polski, Czech, Słowacji i Węgier, czyli czterech krajów tworzących V4. Był to powrót do formatu, który przez ostatnie dwa lata nie zbierał się na poziomie szefów rządów. Ostatni taki szczyt z udziałem premierów odbył się w lutym 2024 roku w Pradze.

Premier Donald Tusk podczas spotkania podkreślił, że dalsze znaczenie współpracy w tej części Europy zależy od sposobu działania państw regionu. W jego ocenie warunkiem skuteczności jest powrót do relacji opartych na zaufaniu i wzajemnej lojalności. Szef polskiego rządu wskazał, że bez takiej podstawy trudno budować wspólne stanowiska w najważniejszych sprawach europejskich. Jednocześnie zaznaczył, że mimo istniejących sporów państwa V4 nadal mają szerokie pole do współpracy.

"Wszystko zależy od tego, czy wrócimy do sposobu działania opartego na zaufaniu i wzajemnej lojalności"

Donald Tusk, premier

Grupa Wyszehradzka tworzy blok czterech państw Europy Środkowej: Polski, Czech, Słowacji i Węgier. W wypowiedzi premiera padła ocena, że ten format może ponownie odgrywać ważną rolę w kształtowaniu europejskiej debaty. Chodzi nie tylko o wspólne przedstawianie stanowisk, ale też o realny wpływ na decyzje podejmowane w instytucjach unijnych. Według deklaracji złożonych podczas spotkania region ma potencjał, by wrócić do bardziej aktywnej obecności w sprawach wspólnych dla całej Unii.

"Każde z naszych państw może ponownie odgrywać ważną rolę w kształtowaniu wydarzeń w Europie. Dzięki temu możliwa jest także współpraca ponad istniejącymi różnicami, w sprawach istotnych dla naszych krajów i całego regionu"

Donald Tusk, premier
  • szczyt odbył się pod Budapesztem
  • było to pierwsze formalne spotkanie V4 od 2024 roku
  • ostatni szczyt premierów V4 odbył się w lutym 2024 roku w Pradze
  • Grupę Wyszehradzką tworzą 4 państwa: Polska, Czechy, Słowacja i Węgry

Wspólne tematy: energia, migracja, rolnictwo i polityka spójności

W trakcie spotkania premier wskazał obszary, w których państwa regionu mają zbieżne interesy. Wśród nich wymienił bezpieczeństwo energetyczne, politykę klimatyczną, migrację, politykę spójności i rolnictwo. To właśnie te dziedziny mają bezpośrednie przełożenie na codzienne życie mieszkańców, samorządów i przedsiębiorców. Decyzje podejmowane na poziomie Unii wpływają bowiem na ceny energii, zasady wsparcia dla rolników, fundusze na inwestycje lokalne oraz reguły dotyczące granic i polityki migracyjnej.

Dla zwykłych mieszkańców znaczenie tych tematów jest konkretne. Bezpieczeństwo energetyczne wiąże się z kosztami ogrzewania, rachunkami za prąd i stabilnością dostaw. Polityka spójności oznacza pieniądze na drogi, szkoły, transport publiczny, wodociągi i inwestycje realizowane także przez samorządy w mniejszych miastach. Z kolei rolnictwo pozostaje kluczowe dla producentów żywności, gospodarstw rodzinnych i cen produktów na rynku.

W ocenie premiera współpraca w tych sprawach może być prowadzona mimo różnic między stolicami. Wskazał, że więcej elementów łączy państwa V4, niż je dzieli, jeśli chodzi o interesy regionu w Europie. Taki wspólny front miałby zwiększać siłę negocjacyjną wobec większych państw Unii i unijnej administracji. Dla obywateli oznaczałoby to większą szansę na obronę rozwiązań korzystnych dla Europy Środkowo-Wschodniej.

"Jeśli zawsze będziemy rozumieli, że to, co nas łączy niezależnie od konfliktów, jest silniejsze niż to, co nas dzieli, to Europa zacznie nas słuchać"

Donald Tusk, premier

Premier przypomniał też, że współpraca V4 najlepiej działa wtedy, gdy opiera się na przekonaniu o dobrych intencjach partnerów. W praktyce oznacza to koordynowanie działań przed ważnymi decyzjami w Brukseli i wspólne występowanie w sprawach istotnych dla regionu. Takie podejście ma znaczenie szczególnie wtedy, gdy pojedyncze państwo miałoby mniejsze możliwości przeforsowania własnych postulatów. Wspólny głos czterech krajów może być dla unijnych negocjacji znacznie bardziej słyszalny niż cztery oddzielne stanowiska.

Premier o sile regionu i znaczeniu wspólnego stanowiska w Unii

Donald Tusk ocenił podczas spotkania, że wspólne działania krajów Grupy Wyszehradzkiej mogą wzmacniać pozycję Europy Środkowo-Wschodniej w Unii Europejskiej. W jego wypowiedzi pojawił się wątek reprezentowania interesów regionu wobec największych państw wspólnoty oraz unijnej biurokracji. Premier wskazał, że kiedy państwa regionu działają razem, łatwiej im zabiegać o rozwiązania korzystne dla nowych członków Unii i krajów wschodniej flanki. Taki model współpracy ma również pokazywać innym państwom regionu, że wspólne działanie daje większą skuteczność niż samodzielne występowanie.

"Wtedy, kiedy V4 był lojalny i solidarny, dawał też takie światło nadziei wszystkim państwom ze wschodniej flanki, wszystkim tzw. nowym członkom Unii Europejskiej. Nie widzę żadnego powodu, żeby znowu V4 był takim drogowskazem dla tych wszystkich, którzy w konfrontacji z Niemcami, z Francją, z biurokracją brukselską w samotności nie mają szans"

Donald Tusk, premier

Premier stwierdził również, że w przeszłości V4 potrafiła działać jak zwarty blok i przekładać to na wpływ w Europie. W jego ocenie właśnie taki model współpracy dawał regionowi realną sprawczość. To ważny sygnał dla mieszkańców, samorządowców, rolników i przedsiębiorców, bo wiele decyzji dotyczących funduszy, klimatu, transportu czy rynku żywności zapada poza poziomem krajowym. Jeżeli kraje regionu przedstawią wspólne stanowisko, ich interesy mogą być skuteczniej uwzględniane przy tworzeniu przepisów i podziale środków.

"Gdy Grupa Wyszehradzka była jak jedna pięść, to byliśmy w stanie nie tylko wpływać, ale również narzucać decyzje w Europie"

Donald Tusk, premier

Spotkanie pod Budapesztem miało więc znaczenie nie tylko symboliczne, ale też organizacyjne. Po przerwie wrócił formalny kanał rozmów na najwyższym szczeblu między Polską, Czechami, Słowacją i Węgrami. Dalsze znaczenie tego formatu będzie zależeć od tego, czy premierzy przełożą deklaracje na wspólne działania w konkretnych obszarach. Na tym etapie najważniejszy fakt jest jeden: po dwuletniej przerwie V4 ponownie zebrała się na formalnym szczycie premierów i zapowiedziała powrót do rozmów o wspólnych interesach regionu.